poniedziałek, 30 czerwca 2008

...boląco...

tyle.

10 komentarzy:

Mariusz Kosakowski pisze...

Mi, co się stało, że dziś boląco?

Nicole pisze...

znam ten ból, jestem z Toba:D

mi pisze...

mam pewne problemy...generalnie wiedzia to tylko kobiety chore na chorobe XXIw...swoja droga dla nas bardzo okrutna...pFF..czasem to nie daje rady...
ale coz sie bede zalic...

Mariusz Kosakowski pisze...

Rozumiem, trzymam kciuki za jej rychły koniec!

mi pisze...

3maj, ale musze cie rozczarowac...ona sie nie konczy...:/ ona jest do konca zycia...ale 3maj kciuki, za to, zeby tak mnie nie meczyla:)

Mariusz Kosakowski pisze...

Hmm trzymam jej jak szalony, aż Rodzina chce dzwonić po lekarza :) Ja polecam na tę chorobę instynkt macierzyński i jego chęć posiadania dziecka, na 9 miesięcy masz tę chorobę z głowy jak nic :)

Nicole pisze...

a jeszcze jak bedziesz karmic 'nie butelka' to jeszcze dluzej:D

Mariusz Kosakowski pisze...

OOO właśnie, słuchaj Nicole, wygląda na to, że dziewczyna wie co mówi, także spokojnie możesz zrobić sobie 11 przerw od tej "choroby", dlaczego 11? Bo może w końcu znajdzie się ktoś kto stworzy dobrą drużynę piłkarską :)

mi pisze...

no taaaak, a kto bedzie te kochane dzieciaczki bawil i pilnowal?
druzyna pilkarska...eghm...

Mariusz Kosakowski pisze...

Ja będę pilnował, każdy kibic Reprezentacji Polski, a jak zdobędziemy mistrzostwo Europy i pomyśl sama, będziesz na każdym banknocie, dzieci będą się o Tobie uczyć w szkole, będziesz noszona na rękach przez męża i nie tylko, żyć nie umierać, tylko rodzić :)