wtorek, 3 czerwca 2008

>lil Mi...nie ma netu :( bo troche nam sie zapomnialo o rachunkach
>Madzia szmata uciekla z domu i zniszczyla router
>jest smutno...


pzdr pana M. (ups,ciebie M.)


>nabor na nowego wspollokatora...ogloszenie na gumtree :) i gronie :)

8 komentarzy:

Mariusz Kosakowski pisze...

Za pozdrowienia dziękuje bardzo :) poczułem sie taki wyjątkowy.

Myślałem już, że znikłaś, albo sie wystraszyłaś, a tu na szczęście/nieszczęście tylko net.

Ja cały czas nogę gotową do drugiego kroku trzymam w górze :)

mi pisze...

umieeeeram bez netu :( nie jem, nie pije, nie spie...mam symptomy depresji dwubiegunowej...:(

noga w gore :) i nie opuszczac az powiem next step :P
i cierpliwosci zycze, bo ja dziwna persona jestem :)

Mariusz Kosakowski pisze...

Depresja dwubiegunowa cokolwiek to jest - trzymaj się, jestem z Tobą. Na brak jednego z nałogów polecam drugi, wszystko byle nie dragi z ziołem na czele.

Co do kroków, na razie stopa jest w górze, do kiedy nie wiem, ale czasem może opaść dając krok w drugą stronę - tak to już jest z moją cierpliwością i pokorą. Nigdy nie lubiłem niczego udowadniać chyba że sobie, a z dokręcaniem mi śruby też bywało różnie... :)

mi pisze...

no to moze mi wymysl moj kolejny nalog...(procz papierosow, bo w to juz niestety wpadlam ;( )


ale czy ja prosze o udowadnianie mi czegos?
czy ja dokrecam komus srube?

hmmm, zastanawiajace sa te stwierdzenia...

Mariusz Kosakowski pisze...

Kolejny nałóg? Proszę bardzo, niech to będzie rozmowa ze mną, tu, na gg, przez e-mail lub naszą-klasę :)

A te stwierdzenia to tylko sama sztuka dla sztuki, całość wyjdzie z czasem - mam nadzieje :)

mi pisze...

a moglbys podac cos mniej "internetowego"? :D

Mariusz Kosakowski pisze...

Spotkanie twarzą w twarz! :)

mi pisze...

no to wymysliles...dosyc nienaturalna rzecz....:)