>lil Mi...nie ma netu :( bo troche nam sie zapomnialo o rachunkach
>Madzia szmata uciekla z domu i zniszczyla router
>jest smutno...
pzdr pana M. (ups,ciebie M.)
>nabor na nowego wspollokatora...ogloszenie na gumtree :) i gronie :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
8 komentarzy:
Za pozdrowienia dziękuje bardzo :) poczułem sie taki wyjątkowy.
Myślałem już, że znikłaś, albo sie wystraszyłaś, a tu na szczęście/nieszczęście tylko net.
Ja cały czas nogę gotową do drugiego kroku trzymam w górze :)
umieeeeram bez netu :( nie jem, nie pije, nie spie...mam symptomy depresji dwubiegunowej...:(
noga w gore :) i nie opuszczac az powiem next step :P
i cierpliwosci zycze, bo ja dziwna persona jestem :)
Depresja dwubiegunowa cokolwiek to jest - trzymaj się, jestem z Tobą. Na brak jednego z nałogów polecam drugi, wszystko byle nie dragi z ziołem na czele.
Co do kroków, na razie stopa jest w górze, do kiedy nie wiem, ale czasem może opaść dając krok w drugą stronę - tak to już jest z moją cierpliwością i pokorą. Nigdy nie lubiłem niczego udowadniać chyba że sobie, a z dokręcaniem mi śruby też bywało różnie... :)
no to moze mi wymysl moj kolejny nalog...(procz papierosow, bo w to juz niestety wpadlam ;( )
ale czy ja prosze o udowadnianie mi czegos?
czy ja dokrecam komus srube?
hmmm, zastanawiajace sa te stwierdzenia...
Kolejny nałóg? Proszę bardzo, niech to będzie rozmowa ze mną, tu, na gg, przez e-mail lub naszą-klasę :)
A te stwierdzenia to tylko sama sztuka dla sztuki, całość wyjdzie z czasem - mam nadzieje :)
a moglbys podac cos mniej "internetowego"? :D
Spotkanie twarzą w twarz! :)
no to wymysliles...dosyc nienaturalna rzecz....:)
Prześlij komentarz