czwartek, 31 lipca 2008

teraz to sie nazywa Fbl


>moje ulubione

>mąż probujacy obronic sie przed moim "pstryk"

>aleja parkowa :)

>kwiat

środa, 30 lipca 2008

moje pierwsze :D






>tworczosc taty :)

wtorek, 29 lipca 2008

>a ja dzis pol dnia ucze sie czeczenskiego...bo to smieszny jezyk...moim "instruktorem" jest Elsi...
juz umiem powiedziec-
sur dik yoyla - dobry wieczor!
heir - czesc
de dik doyla - dzien dobry

i moj pierwszy w zyciu czeczenski komplement ho haz yu - jestes ładna :)

sobota, 26 lipca 2008

>miejsce - czarna dupa (czyt odrzywolskie lasy)
godzina - 20.30
impreza - ognisko

tiaaa...:) cieplo to lecialo bardziej z ogniska niz z jego objecia :D lof...

>w oczekiwaniu na brak bolu...:)

piątek, 25 lipca 2008

>no i z K. kupujemy sobie pieska...bedziemy go wychowywac, kochac i przytulac do serduszka...bedzie to najfajniejszy piesek na calym swiecie i bedzie mial na imie żelka/żelek...
>dol sie zmniejsza...wystarczylo pare dni placzu i podpora internetowych przyjaciol z forum...bo teraz chce wierzyc, ze bedzie dobrze...
>kupuje lustrzanke cyfrowa sony alpha200...:) i napewno bede robila lepsze zdjecia od Karoli i Mariusza :D!!

>no i pozdrawiam Dominika, ktory byc moze wejdzie kiedys na moj skromny blog, zeby poczytac co sie u mnie dzieje...serdeczenie zapraszam do odezwania sie do mnie :*

środa, 23 lipca 2008

>stwierdzam, ze faceci nie sa az tacy zli...ale trzeba z nimi najpierw porozmawiac i dokladnie poznac ich punkt widzenia...
bo przeciez niby faceci tez nie potrafia nas czasem zrozumiec...
mysle sobie, ze czasem wystarczy troche checi z dwoch stron i bedzie dobrze...ale mowie to dopiero po tym jak z moim facetem sie pogodzialm...zobaczymy czy nie bede taka zawzieta jak sie znow poklocimy :)


pzdr wszystkich facetow :*

piosenka na dzis
http://pl.youtube.com/watch?v=hkbdP7sq0w8&feature=user

I close my eyes, only for a moment, and the moment's gone
All my dreams, pass before my eyes, a curiosity
Dust in the wind, all they are is dust in the wind.
Same old song, just a drop of water in an endless sea
All we do, crumbles to the ground, though we refuse to see
Dust in the wind, all we are is dust in the wind
Don't hang on, nothing lasts forever but the earth and sky
It slips away, and all your money won't another minute buy.
Dust in the wind, all we are is dust in the wind
Dust in the wind, everything is dust in the wind.

poniedziałek, 21 lipca 2008

endo.

>
Organiczna aura zla,
zawladnela moim cialem.
wiekszosc bolu,
rozbijam.
ale nacisk bolu odczucia myslami
jest potezniejszy.
ta lza dzis
chce oznaczac >pomoz<.
sercem przewracam
bezwladna idee anty-zycia.
suma przezyc.
potrzebuje reaktywacji emocji.
bycie Rafalem,
byloby lepsze.

warto posłuchać

>http://pl.youtube.com/watch?v=X_TVeTnUR3g&feature=related


Zraniłeś mnie ten pierwszy raz
nie mogłem już złapać tchu
Rzuciłeś we mnie słowa kamieniem
a kamień ten wbił się głęboko

Jestem kamieniem
na podobieństwo twoich słów stworzona
Jestem kamieniem
Ja cała jestem z twoich słów ulepiona

Gdy ranisz mnie kolejny raz
nie czuję nic już nic
I rzucasz we mnie słowa kamieniem
słyszę tylko jak kamień uderza o kamień

Jestem kamieniem
Ja cała jestem z twoich słów ulepiona
Ja jestem kamieniem dla ciebie

niedziela, 20 lipca 2008


>Oto Ja
Słyszę każdy szept
Usłyszę też to
Czym chcesz zranić mnie

czas przysuchowy :D


>ja i Karola

>ja i Karola znow...a co!

>ja i topo

>ja i on

sobota, 19 lipca 2008

>Warszawa dzis siedzi u mnie w domu...
>Madsen nie spotkal sie z nami...

piątek, 18 lipca 2008

>o tak!
mam 21 lat i chcialabym byc zdrowa
mam 21 lat i chcialabym wreszcie poczuc szczescie
mam 21 lat i chcialabym kochac
mam 21 lat i chcialabym wiedziec, ze bedzie dobrze
mam 21 lat i chcialabym dorosnac
>poza tym, caly czas probuje odespac mazury ale nie daje rady
>z mojej szafy wylecialo dzis milion rzeczy, bo nic mi sie w niej juz nie miesci...
>K.dzis okazal sie asshole

czwartek, 17 lipca 2008

WARSZAWA

>imprezowo-harlemowo...(a zdjec brak)

poniedziałek, 14 lipca 2008


taka cholera...
>a endo sie nie moze odczepic ode mnie...:( o.losie. czasem to brak sil...

niedziela, 13 lipca 2008

>przez mazurowo, domowo i weselnie zaniedbalam troche blog...ale sie poprawie w najblizszym czasie :D
>troche fot.



poniedziałek, 7 lipca 2008


>żabbbbs

środa, 2 lipca 2008

>jade w sobote na spontanie na mazury...tzn w piatek egz, nocka z imprezka w wwce i potem mazury...cudownieeeee :P :D moja ekipa warszawska jest jednak niezastapiona...
>na egz nic nie umiem, wiec kampania wrzesniowa jak nic...ale naprawde sie staram czegos nauczyc...
>moje wlosy dzis wygladaja jak puch...bleh.
>Matiego zmusilam do odkupienia mi aparatu, ktory popsul...wiec jutro powinnam miec nowiutki i swiezutki:D

wtorek, 1 lipca 2008

>a bo dzis to bylo tak rowerowo...
>potem samochodowo na toporni...
>i wreszcie znow normalnie zyje, bez bolu...
>a w piatek mam egzamin na ktory generalnie nie moge sie nic nauczyc :/