środa, 31 grudnia 2008

>sylwestrowo
>usmiechowo
>strojnisiowo
>wierze, ze "kochowo" ;) jupi!!

poniedziałek, 29 grudnia 2008



>wyjezdzona na lyzwach
>zobaczyla stoki w swietokrzyskim, od wtorku bedzie szalec ;)
>swieta luzacko
>chce do warszawy;)
>in.lof.

środa, 24 grudnia 2008

>Claudia choruje
>ja siedze w domu na dupie i zapierdzielam przy wigilii
>Marcin sie opuszcza...zastanawiam sie czy kobieta przyzwyczai sie do tego, ze facet nie mysli ;))) ja chyba bede musiala...
>i mam czarne wlosy...
Pe.eS. jestem wkurzona...

WESOLYCH SWIAT

you`ve got the love
http://pl.youtube.com/watch?v=rxEAwsw5KMw&feature=related

poniedziałek, 22 grudnia 2008


>ZNOW JESTESMY RAZEM...JESTEM SZCZESLIWA...KOCHAM :*


http://www.wrzuta.pl/audio/ybzPwAap0Y/02._kadalilu_-_twoja_tribjut

piątek, 19 grudnia 2008

...czasem chcę porozmawiać ale bez oddźwięku...
szkoda, nie widzę znaków kiedy w niebo patrzę
nie wierzę w kościół i powątpiewam w Ciebie często
jednak mimo wszystko kocham Cię za przeszłość
może życie bez przeszkód było by zupełnie nudne
chciałbym ułożyć wszystko sam jednak nie umiem
nie rozumiem jak mogę mieć tylko nadzieję
chcę godnie żyć dobrze żyć to aż tak wiele?...

http://pl.youtube.com/watch?v=jTZWvWJj67c

czwartek, 18 grudnia 2008

środa, 17 grudnia 2008

>i znow musze pisac o piciu alkoholu...wczoraj wypilysmy z Claudiu litr wina (Enn nam troche pomogla)
>ja zdalam w koncu wpp na 4.5...:D ale to pewnie przez klakowe kciuki
>wlasnie zafarbowalam sobie posciel na kolor rozowy...po raz kolejny...
>Enn i ja patrzymy Claudiu w plik :)
>pralka rozerwala dzis Claudiu skarpete na dwie czesci...

funkerman - speed up
http://pl.youtube.com/watch?v=w588S1twIbQ

krzysztof napiórkowski - kiedy ty wychodzisz
http://pl.youtube.com/watch?v=gLHy_2fhxxM

(zeby potem byly members)

piątek, 12 grudnia 2008

zachlaniec

>przez wzglad na to, ze kupilam sobie piekne buty i jeszcze cudowniejsza sukienke na sylwestra postanowilysmy dzis pic...
a bylo tak
-po pierwszej milosci Marcinek poszedl do kolegow (chcial nas wziasc ze soba, ale Enn bala sie popelnienia grzechu z W.)
-nastepnie ja przystapilam do skrobania ziemniakow, w nowych butach, celem ich rozbicia i nauki chodzenia na WYSOKICH obcasach
-Enn robila ciasto na ciasteczka, ktore potem przemienily sie w...ciacha penisy...i sa porozwieszane po calej kuchni...

-potem zaczelysmy balet...

-a potem bylo juz tylko gorzej...czyt. ciasto ladowalo wszedzie...na scianach, suficie(co widnieje na zalaczonym obrazku), oknie...az przyszla sasiadka powiedziec nam dobranoc...

-a po wypiciu kilku glebszych (tzn moje nie byly az tak glebokie)spostrzeglam, ze nie pamietam kiedy zalozylam sobie cos na glowe...

tudziez zdjecie wysublimowane robione przez pania C...ktora posiada niewatpliwie talent fotograficzny :)

środa, 10 grudnia 2008

poniedziałek, 8 grudnia 2008

>umieram z zimna
>jestem chora
>musze sie uczyc
>Claudiu swiruje, a my robimy jej maciek-macku, otwieramy jej drzwi podczas czynnosci kapania i podgladamy jej nagie cialo
>Enn robi projekt z hydrauliki
>Marcin - nic nie robi

wtorek, 2 grudnia 2008

>sram przed wynikami z wpp
>Marcin przebija mi rece pinezkami
>Claudia lazi po EMPIKU, kradnie ludziom karty do bakomatu,bo nie ma swoich pieniedzy na koncie, potem chce nimi placic w kasie, na szczescie zazwyczaj zgarnia ja ze sklepu ochrona...

poniedziałek, 1 grudnia 2008

>wierzmy, ze wpp zdane :)
>Claudia udaje, ze sie odchudza, ale suszone pomidory mi podjada...
>Marcinek jest chory...kwarantanne zaczac czas

niedziela, 30 listopada 2008

Naucz się mówić głośno, co czujesz
Wykrzycz coś, co Ci nie pasuje
Bo choćbyś myślał mocno jak nie wiem
Cisza nie krzyknie za Ciebie

"cisza&spokoj - cisza krzyczy"

>ogolnie fajnie jest...:)

środa, 26 listopada 2008

>Marcin udaje, ze sie uczy, w sumie my wszystkie tez.
>Claudiu kupila sobie buty, w ktorych bedzie lowic ryby na marcinowym telefonie
>nie mam juz co jesc na obiad, bo lodowka pusta
>ja produkuje w sobie iluzje, ze za tydzien zrobie szpagat
>a Claudiu kupuje paznokcie na necie i dodatkowo czasem (jezeli chodzi o zdrowie i urode) pali sobie czolo krecac wlosy na lokowce

sobota, 22 listopada 2008

wierszydło

no i co z tego,
ze probuje zepomniec,
nie myslec.
Krecisz sie po scianach umyslu,
widze twoja twarz
na kazdym innym.
W sposob zwykly,
prosty, niezrozumialy
bladze.
Czasem, kiedy chce,
dociera do mnie mysl,
ze czas sie wycofac.
Lekowa sie czuje
i rozdziera mnie wrzask
samodzielny, od srodka.
Uciekam.
Renimacja poczac
to, co dwa lata temu
zgubilo swoj sens.
czy stworzyc racjonalna
powloke niedostepnosci...
Reprezentacje NAS w glowie,
powrot do realnosci
-tak zyje.
Mysle nad tym,
choc nie wiem juz czasem,
czy ty sam tego chcesz...
>zaczne od srednio pachnacego akcentu - u nas w kuchni z powodu nie ładu zaczelo smierdziec, przypuszczalnie jest zapach wydobywajacy sie spod lodowki, aczkolwiek ciezko jest to w 100% zlokalizowac...Marcin myslal, ze to ja...ale w koncu stwierdzil ze jednak nie...nie mniej jednak nie jest zbyt ŚWIEŻO :)
>Claudiu zrobila koktajl truskawkowszy
>wazeliny nie ma, bo apteka nieczynna
>Ahmed znow mnie kocha i chce wziasc ze mna slub 15 of august :)
>krzywe uczenia sie pochylaja sie w dol coraz bardziej

a ja w dalszym ciagu jestem prosze pana na zakrecie
("na zakrecie" Agnieszka Osiecka - Krystyna Janda)

środa, 19 listopada 2008

>z En kupilysmy sobie czOpki:)
>Claudiu udaje, ze sie uczy
>Marcin caly dzien lowi ryby na telefonie
>a w piatek Wieś przywioza mi ATOMÓWKI

poniedziałek, 17 listopada 2008

>dzis w 180 jechalam z tabunem dzieci, ktore pchaly sie niemilosiernie na moja osobe :/ ciezko mi bylo to zniesc
>na bzdurne kosmetyki wydalam dzis 45zl:/
>laba sie konczy powoli - zaliczanie cwiczen sie zaczyna
>Enn brudzi sobie skarpetki woda z pralki
>i nader wszystko zlamal mi sie paznokiec, wiec jest do dupy

niedziela, 16 listopada 2008

>pijaczynstwo w domu
>Kate wpadla
>o 23 zrodzil sie pomysl o wyjsciu

>tu wlasnie widac max nieumalowanie, srednie upojenie, i obled w oczach :D



piątek, 14 listopada 2008

>bieganie az tchu mi nie starczalo i kolka lapala :)
tyle z nowosci :)

środa, 12 listopada 2008

>zarazam rozyczka...co za tym idzie swedzi mnie brutalnie wszystko. Juz udalo mi sie Claudiu zainfekowac...teraz jeszcze Enn i Marcin.
>faza na krecone wlosy trwa...
>Claudiu zjadla duzo sliwek wczoraj i dzis zajmuje "klozet" od rana.
>spalilam sie na solarium
>zdrowe zakupy dzis zrobilam na jedyne 9zł
>i nie umiem sciagnac corel`a :( co mnie dobija i zabija, bo nie moge robic zdjec :/
>a Enn przywiozla nam prezenty z niemcoof
>zaczelam reperowac moje piersi serum ujedrniajaco-modelujacym, zeby byly jeszcze piekniejsze :)
>Enn dzis spotkala dode i majdana :)
>a Claudiu jak zwykle przyszla do domu pijana...obija sie o sciany glowa i gada glupoty...
>a Marcin nie moze dojechac do waw, bo zepsul mu sie autobus i musi czekac 2h na nastepny

wtorek, 11 listopada 2008

>kac mnie meczy, ale bylo za co pic, wiec wcale nie narzekam
>rosolek Claudiu byl dzis idealny, pewnie od mojej kostki bulionowej :)
>wycieczka rowerowa i przylaczenie sie na wilanowie do marszu niepodleglosci
>odkrylam, ze musli bananowe z kawalkami czekolady sa naprawde zajebiste
>a Ania jedzie i jedzie...i sie wkurza...
>no i nie moge pozwolic sobie na negatywne mysli - wierze, ze bedzie dobrze i TAK BEDZIE :)

poniedziałek, 10 listopada 2008

>no i nastapila popijawa z Claudii (z tym, ze ona wymiekla po tym jak po winie weszla wodka)
>slucham nelly (ciekawe czemu)
>kupilam sobie sukienke, ktora kompletnie nie pasuje na sylwka, bo hmmm...jest za tania :P

sobota, 8 listopada 2008

>nocny spacer po psze z M., dluga dziwna rozmowa, specyficzne stare zachowanie, members, ktore powrocily...

chcialabym...

http://pl.youtube.com/watch?v=0tcc7MLdbLA&feature=related

piątek, 7 listopada 2008

>robiEM
>bawiEM
>nie uczEM
>bojEM

http://pl.youtube.com/watch?v=6t97ivAyXgw

środa, 5 listopada 2008

>Usuwam programy z laptopa, bo corela nie mam juz gdzie wcisnac :P
>Marcin zostal dzis zmuszony do mycia kibli
>Claudiu wyprowadzila policja z autobusu, bo chyba byla niegrzeczna
>astanga joga - ambitnie :)

wtorek, 4 listopada 2008

Ahmed Gaoua :)
>i love you
i missssssssss you
please my love dont forget me so my heart its with you all time
kisses

[nice]

poniedziałek, 3 listopada 2008

>czy warto sie zastanawiac nad tym co sie robi i mowi? czy lepiej zrobic cos, nie myslac? co zrobic ze scenami, ktore pojawily sie juz w glowie, gotowe do zrealizowania?
postepowac wg nich, czy dac sie poniesc afektom? ryzykowac czy raczej odpuscic? sprobowac zyc samej czy z NIM?

środa, 29 października 2008

taka wiadomosc dostalam :) milo :D

Witam serdecznie,

Z jednej strony nie chciałbym być zbyt bezpośredni i urazić a z drugiej nie mogę się powstrzymać, aby nie wyrazić mojego zauroczenia Twoja osobą.

Bez wątpienia jesteś niezwykle kuszącą, intrygującą i zmysłową kobieta. Jestem pod urokiem Twojego magicznego spojrzenia ... Twoich oczu......

Nie ukrywam ze pociągają mnie takie kuszące kobiety.. takie które są świadome Swojej kobiecości i tego jak działają na mężczyzn .. i kiedy skrzętnie to wykorzystują. Takie które nie boja się naszych głodnych spojrzeń....

Wyglądasz na kobietę, która wie czego chce i zdaje sobie sprawę z tego jakie emocje wywołujesz u męskiej części naszej społeczności

natchnienie :)






sobota, 25 października 2008

Zatanawiam się czemu tak jest, ze nie zawsze dostajemy to, czego chcemy. Latwiej wszystkim ludziom by się przeciez wtedy zylo. Czemu życie wszystko zazwyczaj uklada tak, zeby bylo trudniej?
Po co?
Dla samej nauki zycia?
A może my sami wymyslamy sobie problemy przedstawiajac je w takim swietle, aby ich „ciezkie” rozwiazanie nadalo im sens...
czasami jednak bywa tak, ze nawet proste w rozwiazaniu problemy stanowia dla nas bariere nie do przeskoczenia. Pytanie tylko czy warto intesywnie zastanawiac i starac się znalezc rozwiazanie?
Czy sprobowac pozostawic wszystko swojemu biegowi wydarzen...kiedys rozwiazanie i tak przyjdzie samo...

środa, 22 października 2008

przeslanie

>niestety niektorym ludziom sypie sie cos w baniach jak czegos nie moga miec...i wtedy widac jaki naprawde czlowiek jest i co soba reprezentuje.
-czasem nie warto jest robic czegos na pokaz, bo potem sie bedzie tego zalowac.
-czasem myslimy, ze naszymi czynami i slowami jestesmy w stanie spowodowac u kogos zlosc, zazdrosc, zal
-czasem jednak wychodzi zupelnie odwrotnie i zamiast nadziei na lepsze dostajemy kopniaka w dupe, nienawisc, olanie.
zamiast "mscic sie" pomyslmy najpierw (z czym niektorzy maja problem) o tym czy wszystko co robimy nie odwroci sie przeciwko nam.

wiec ze wzgledow estetycznych i ze wzgeldu na moja wysoka elokwencje powiem tylko, ze zal mi takich osob.

niedziela, 19 października 2008

>wczoraj zjedzony maly kurok z jaja do gofrow:)
>dzis byla podroz rowerem przez wilanow :) i zrobilysmy z Enn okolo 10km...Claudia wowczas udawala, ze sie uczy
>rodzinny wyjazd na zakupy = nowy plaszczyk
>in farma zdrowia zakup oleju lnianego + jego picie = rzyg. :P
>w sprawie milosnej mysle...:) bo chce zrobic krok a sie boje ;)

czwartek, 16 października 2008


>ja i Claudiu tanczace nasz tJunezyjski taniec :)

>ja i Enn

>ja i M.
>zapchala sie rura,ale Marcin odetkal...bo kret za 1zl skamienial:)
>ugotowalam barszcz czerwony
>Claudiu chodzi na randki z czatowcami
>ostatnio sie opilismy bardzo...i doszlo do niekontrolowanej nocy...
>nie mam pieniedzy
>dowiedzialam sie, ze jestem egoistyczną indywidualistką...a ktos jest chlopcem, ktory nie umie dorosnac, aby to co ma w glowie odpowiadalo wiekowi, ktory ma w dowodzie.

czwartek, 9 października 2008



sumujac:
>rozwalona głowa - krew sie leje, Marcin chcial zszywac...ale sie nie dalam ;)
>dzis do domku
>Claudiu ciagle krzyczy
>obiad z serii zupa chinska
>no i standardowo prywatnie behavioral sink

piątek, 3 października 2008

się działo...

>szarlotka, solona po bokach, bo Claudiu pomylila sol z cukrem ale jablka dobre, bo zrobione przeze mnie
>sporo osob
>nawet Kuba i Kate
>zyg Claudiu na marcinowej scianie po obu stronach na wylot
>piwo (dla Claudiu bylo jeszcze grzane z miodem, mleko z maslem, mieta na zahamowanie popedu seksualnego, jogurt Frutica i kielbasa)
>duzo spalonych fajek
>obity rog sciany przez Claudiowe czolo
>a na koniec marcinowy dziad zakonnicy

wtorek, 30 września 2008


tunisia.sea.
>brak aparatu zmusza mnie do sublimacji odczuc tunezyjskich...co generalnie ostatnio nie jest takie przyjemne...wiadomo dlaczego...prosta przyczyna...
>w ogole zycie z Claudiu jest ciezke, gdyz ciagle nakazuje sprzatanie, co staje sie coraz bardziej uporczywe...
>w ogole generalnie czuje sie pusta...ot...nie wiem czemu...
>ogloszenie parafialne - Claudiu gadada na czatach, oszukujac mnie i wylaczajac strony, zebym nie zobaczyla...ale ja i tak wiem...wiec oglaszam :D

czwartek, 25 września 2008

>tak w sumie to sie zastanawiam jak to bedzie na mieszkaniu teraz...wczesniej atmosfera dosyc dretwa byla...
>zimny spacer
>klocki hamulcowe rozwalone
>kolejna praca przeleciala mi przed nosem...hmmm...w sumie to dwie :/
>i najwazniejsze !!!!!!!!!

!!ACHTUNG!!
potrzebuje kochani modelek/modeli do pozowania do moich zdjec w warszawie...
(mam kilka swoich pomyslow, ale biore pod uwage pomysly modelek/modeli)

zgloszenia ze zdjeciami prosze wysylac na e-mail mili.jozwik@hotmail.com


pzdr, Milena :)

środa, 24 września 2008






>taka zabawa w nudy:)

środa, 17 września 2008

For every piece of me that wants you
Another piece backs away...

i chuj wie co dalej robic...

poniedziałek, 15 września 2008

niedziela, 14 września 2008

piątek, 12 września 2008

suka.

Suka taaaaaaaaaaa!!!!

Możesz mówić,co chcesz.
Ja i tak swoje wiem.
Wyzwij znowu od szmat,
Uderz mnie prosto w twarz.
Ja i tak w głuchą noc
Pójdę z nim
Tam,gdzie chcę.
Skona we mnie,a Ty
Czekaj tu,
Dręcz się,męcz!
Nie zmienisz mnie,nie!
Nie dorwiesz mnie,nie!
Nie zniszczysz mnie,nie!
Chcę suką być,ta!
Nie zmienisz mnie,nie!
Nie dorwiesz mnie,nie!
Nie zniszczysz mnie,nieeee!
Jestem zła,jestem zła.
Suka ta!
Kiedy śpisz obok mnie
Brzydzę się Twoich ust.
Marzę,żeby to ON
Leżał tu,
Zabił Cię!
Jestem zła.
Wracam tutaj,bo ON
Zimny jest,nie chce mnie.
Wracam tutaj,bo TY,
Właśnie TY,kochasz mnie.
Dręczysz mnie.
Kochasz mnie!!
Nie zmienisz mnie,
Dlaczego jesteś ze mną?!
Nie zmienisz mnie,
Całuję Twoje ramię!!
Nie zmienisz mnie,
Dlaczego jesteś ze mną?!
Nie zmienisz mnie!

wtorek, 9 września 2008

"...hey lovely how are you? i miss you so much and i remember you every time so i want to see you nearly i need you baby kisses..."
>bo kazda by chciala dostawac takie smsy:)

poniedziałek, 8 września 2008

wtf? :|

>wkurzona - bo czasem ludziom sie wydaje, ze wiedza wszystko najlepiej i sa najmadrzejsi na calym swiecie...
mam dosyc.
zastanawiam sie po raz kolejny czy znajde dla siebie, dla swojego charakteru, dla swojego ego...no dla mnie...odpowiedniego m.
i po raz kolejny nawiedza mnie jednak destruktywna mysl, ze NIE :(
czasem czlowiek chyba potrzebuje jakiegos doladowania, tego lepsiejszego slowa, podbudowania, zeby dzialac, rozwijac sie.
PAMIETAJ! - podburzanie mojego "konstruktywnego" fundamentu psyche mnie niszczy.
to by bylo ot.tak.o.!
`ku rozladowaniu tych negatywnych...:)
P.S. liz i ssij sobie sam ;P
>dziadostwo sie szerzy. o losie :( smutne to...
>Tunezja jednak jest najlepszym wyjsciem Claudiu :P


>ah no i zamieszczam kolejne moje (dla niektorych) bezwartosciowe zdjecie...z ogromna nadzieja, ze komus sie to sposoba...a ludzie, ktorzy mnie nie doceniaja mam nadzieje dostana niedlugo w dupe od losu...
dziekuje:D