środa, 25 czerwca 2008

sink.


>przeprowadzki ciag dalszy...
*Kajetan jakos dziwnie zamilkl i tylko siedzi i sie patrzy...
*totalny chaos
*zniszczenie rak
*brak makijazu
*ubranie tez pozostawia wiele do zyczenia...
*poza tym sen na dmuchanym materacu
*brak widelcy i nozy
*3 torby ciuchow
*10 malych torebek kosmetykow
*skrzynka butow, bo i tak 3/4 juz wywiozlam
*glosniki tez mi juz zabrali
>nauka TI i ppp w lesie...tak jak sie spodziewalam
>interview o 18...poszlo tako-jako...musialam przed kamera gadac jakies bzdury o wygranej w wysokosci 1`000 zl...blah,blah...gadalam z 10min, co ogolnie nie bylo latwe, bo skonczyly mi sie pomysly...:)
takze mam nadzieje, ze nie zadzwonia...:D

12 komentarzy:

Nicole pisze...

total mess

mi pisze...

yeeeaah :)))

Nicole pisze...

ale angielszczyzna powialo:D

Mariusz Kosakowski pisze...

ja bym temu zdjęciu dał tytuł: "wreszcie wakacje" :)

mi pisze...

hehe....wakacje nadchodza...Mili swiruje :D
no a jak tam u ciebie M. z wakacjami? do przodu egz? czy kampania wrzesniowa? :D

Mariusz Kosakowski pisze...

Właśnie widzę, że z Ciebie crazy la vida locca :) rzeczywiście jak pisałaś jesteś oryginalną personą :)

U mnie wakacje sie nieśmiało zaczynają zbieram powoli sprzęt do letniego lansowania i bounc'wania :) Na kampanie wrześniową nie pozwoliłbym sobie, robiłbym wszystko żeby jej nie było.

A u Ciebie jak tam, Tunezja czy plan filmowy w wakacje?

P.S Dostane autograf? :)

mi pisze...

ano...troche crazy jestem :P

jezeli chodzi o wakacje to nie wiem...Tunezja jakby co to jest...a studio-sie zobaczy...bylam na przesluchaniu dzis, ale troche sie peszylam, wiec nie wiem czy dobrze wyszlo...

Pe.eS. autograf? nie przesadzajmy :))

Mariusz Kosakowski pisze...

Szczęściara z Ciebie z tą Tunezją - tylko nie kuś za bardzo facetów przy ich żonach :)

Hmm wygląda na to że autografu nie dostane, a Ciebie do dobrej kawy dostane? :)

mi pisze...

eghm, jakbym byla rzecza to moze byc mnie dostal...
ale ze jestem zwyklym czlowiekiem, to moze dam sie zaprosic :D

Mariusz Kosakowski pisze...

może?

Jeśli rzeczywiście miałbym tyle szczęścia, a uśmiech przy kawie byłby tak słodki jak obok twojego komentarza, to ja rezygnuje z cukru :)

mi pisze...

:D :D :D to kiedy? :P

Mariusz Kosakowski pisze...

Zostawiłem w Warszawie świadectwo maturalne, więc jak je będę odbierał, to może wtedy... :)