wtorek, 18 grudnia 2007

fun

>ogladalam film z D.
>F. sie na wszystkich poobrazal...
>K. sie juz odzywa
>a ja sie nie moge nic nauczyc jak jest D. u nas na mieszkaniu, bo ciagle po cos mnie wola :P ale przynajmniej jest pretekst,zeby do ksiazek nie siadac :D
>i tak znow rodzinnie jest na chacie...
>(dzis z A. wkrecalysmy D., ktory ogladal tv)
A. - Dominik, zgas telewizor, szybko !
D. - czemu?
A. - bo nie ma pradu
D. - no jak to nie ma?
ja - no nie ma
(i wylaczylysmy swiatlo)
D. - a no nie ma :P
( i zgasil telewizor)
>jutro sobie bedziemy robic wigilie
ja - sledzie
A. - koledy Armin`a van Buuren`a
K. - salatka
D. - oplatek
F. - nie wiadomo, bo dzis nie chcial z nami gadac, wiec go jeszcze nie zaprosilismy

Brak komentarzy: