>na wykladach nawet notowalam dzis, pewnie dlatego, ze siedzialam na przodzie i prof. Niemczynski dziwnie na mnie patrzyl jak gadalam z Karolina (wiec nie gadalysmy a ja z nudow pisalam)...az w koncu ucieklam :P
>Maciek powiedzial, ze brak mi motywacji a ja dodam (co za tym idzie) i percepcji wrazliwosci moralnej, sadu preskryptywnego oraz postepowania moralnego...hmmm
>no i bylam dzis w AVANT MANAGEMENT...spelniac swoje marzenia...ale chyba sie nie udalo...
>Mati mnie olal :(
>Ania patrzac na moje indeksy : "te dwa indeksy sa ze stadionu? a po ile chodza...?"
>`sententia` Ani : "zycie to nie takie laczki, tylko kurwa trapery"
>a dzis na obiad mialysmy zupki chinskie, bo koniec tygodnia...
>Maciek powiedzial, ze brak mi motywacji a ja dodam (co za tym idzie) i percepcji wrazliwosci moralnej, sadu preskryptywnego oraz postepowania moralnego...hmmm
>no i bylam dzis w AVANT MANAGEMENT...spelniac swoje marzenia...ale chyba sie nie udalo...
>Mati mnie olal :(
>Ania patrzac na moje indeksy : "te dwa indeksy sa ze stadionu? a po ile chodza...?"
>`sententia` Ani : "zycie to nie takie laczki, tylko kurwa trapery"
>a dzis na obiad mialysmy zupki chinskie, bo koniec tygodnia...
>i mialam ciasteczka, ktore byly hiperfajne,bo na kazdym z nich bylo cos napisane i na noc je CALE oszamalam...a bo dobre byly :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz