
>a to jeszcze obrazek ludka, ktorego zbudowalam wraz z moja bujna wyobraznia w cichym dworku za pomoca wykalaczek, frytek i papierkow (z ktorych byly zrobione dready :D)
Pan P.P. nazwal go LUTEK - no i niech bedzie i lutek, mile imie....jeszcze potem zostalam obdarowana tulipanem...delikatnie zwiednietym...bylo to wolanie o nie umieszczanie dosyc kompromitujacych zdjec Pana P.P i Pana A.S. (diaboła) na naszej klasie :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz