niedziela, 16 listopada 2008

>pijaczynstwo w domu
>Kate wpadla
>o 23 zrodzil sie pomysl o wyjsciu

>tu wlasnie widac max nieumalowanie, srednie upojenie, i obled w oczach :D



1 komentarz:

Mariusz Kosakowski pisze...

Mili!

Pierwsza fota jest naprawdę wielce wymowna i mówi o ciągłej potrzebie, nieodłącznym apetycie, powrotem do źródła jakim jest... jedzenie ;)

No, ale ostatnia nadaje się jak nic do Vogue, bo National Geographic już był :)

To mówisz, że sobie w takiej pozie poczekasz na mnie i na mój przepis, który ciągle tworzę...? :)

See you soon, do czasu kiedy będę miał kawałek internetu w moim oderwanym od świata pomieszczeniu w LU...