piątek, 30 maja 2008

>w srode wpadla mi mucha do nosa...zastanawiam sie czy nadal lata sobie po moich plucach...
>i opalam sie dzis na balkonie, bez stanika...i nikt nawet na policje nie zadzwonil...
>A. chciala mnie zaciagnac do kasi na lozko, ale ja wole ogladac requiem.dla.snu.

7 komentarzy:

Mariusz Kosakowski pisze...

śpieszę rozwiać wątpliwości latającej muchy w płucach, postawiłbym sporą kasę że jej tam nie ma, już nie ma :)

mi pisze...

hmm,tak musi byc, skoro pan-jako pewnie jeden z lepszych biologow w Polsce tak twierdzi...:D

Nicole pisze...

muszę troche pokemontowac bo na wycieczce bylam i dzisiaj wrocilam:D

Ad.1
o dziwo kojarzę kim jest M.T.:D
Ad.2
Jak to zostawil?
Ad.3
co teraz jak nie zaliczylas ppp(chyba to bylo trzy razy 'p':P)?

A Ty to sie tak nie opalaj toples bo jeszcze 'paparatzzi' Cie namierza i bedziesz miec:P(ne wazne ze zdjecia beda musieli robić z helikoptera:D

Nicole pisze...

a no i na wycieczce poderwalam w jezyku angielskim wlocha, ktory pracowal w czechach:D

mi pisze...

Ad.1 wiem, ze kojarzysz :P
Ad.2 poszedl sobie na impreze...
Ad.3 a no co...poprawka i 50zl w plecy...

a niech robia te zdjecia, wazne zeby byc w centrum uwagi, nie wazne jak :D


w jez ang wlocha, pracujacego w czechach....tego jeszcze nie grali...chyba, ze w czeskim filmie...

Mariusz Kosakowski pisze...

A gdzie tam najlepszy, taki sobie, następnym razem zamiast much zjawią się pewnie motyle... :) Dziękuje za... :) Niech żyje Warszawa :)

Nicole pisze...

ale wiesz do Czech to ja mam za darmo:D a tak serio to nie moja wina mial 5 do wyboru wybral mnie:P