>podsumowujac pierwsza dobe w warszawie :
1.burdel w pokoju
2.krzeslo w lazience
3.dresy na dupie :/
4.kubek Kasi herbaty
5.nieumiejetnosc zakladania petek i schodzenia z 4tego pietra
6.internet
7.kabanosy i parowki cielece :P
>Kamisiek dzis mnie odwiedzil i nawet obiad mu zrobilam (tzn w sumie mu odgrzalam, hmmm tzn sam sobie odgrzal) :D no i powiedzial,ze mu smakowalo...
a potem jeszcze obieral mi delicje z czekolady a ja jadlam biszkopta i kradlam mu galaretke tez :D
>no i jak podjedzie czarny seat to z A. nie schodzimy na dol...bo...to dluga historia
>i dzis padal deszcz i lalo mi sie z okna i caly parapet mialam mokry i wszystko sie popsulo...ale F. naprawil, bo je zamnkal
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz