>F. dzis sie przyznal, ze ma obsesje melonowa...chodzi do M. na terapie, bierze psychotropy i jakos sobie radzi...
ale mowi, ze czasem na ulicy widzi jak chodza za nim dwa duze melony...twierdzi, ze nie maja nog ani rak...
hmmm...:D
>T. przyjechal...i robi zakupy
>a A. sie uczy gadajac na gg
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz