wtorek, 10 marca 2009

>za przeproszeniem napierdala mnie kregoslup jak nieszczescie
>KASa czas zaczac robic jakiemus jeleniowi...Klaudia juz sie zalapala, jeszcze rodzice i M :)
>dzis sie dowiedzialam na psychologii emocji i motywacji, ze jak sie ma katar to trzeba sie duzo calowac, gdyz otwiera sie wowczas wiele przegrod, ktore sa odpowiedzialne za swobodne oddychanie - tak mowi teoria Zajonca (chwala mu za to, bo M. ma katar, wiec w weekend bede go calowac)

Brak komentarzy: