sobota, 22 listopada 2008

wierszydło

no i co z tego,
ze probuje zepomniec,
nie myslec.
Krecisz sie po scianach umyslu,
widze twoja twarz
na kazdym innym.
W sposob zwykly,
prosty, niezrozumialy
bladze.
Czasem, kiedy chce,
dociera do mnie mysl,
ze czas sie wycofac.
Lekowa sie czuje
i rozdziera mnie wrzask
samodzielny, od srodka.
Uciekam.
Renimacja poczac
to, co dwa lata temu
zgubilo swoj sens.
czy stworzyc racjonalna
powloke niedostepnosci...
Reprezentacje NAS w glowie,
powrot do realnosci
-tak zyje.
Mysle nad tym,
choc nie wiem juz czasem,
czy ty sam tego chcesz...
>zaczne od srednio pachnacego akcentu - u nas w kuchni z powodu nie ładu zaczelo smierdziec, przypuszczalnie jest zapach wydobywajacy sie spod lodowki, aczkolwiek ciezko jest to w 100% zlokalizowac...Marcin myslal, ze to ja...ale w koncu stwierdzil ze jednak nie...nie mniej jednak nie jest zbyt ŚWIEŻO :)
>Claudiu zrobila koktajl truskawkowszy
>wazeliny nie ma, bo apteka nieczynna
>Ahmed znow mnie kocha i chce wziasc ze mna slub 15 of august :)
>krzywe uczenia sie pochylaja sie w dol coraz bardziej

a ja w dalszym ciagu jestem prosze pana na zakrecie
("na zakrecie" Agnieszka Osiecka - Krystyna Janda)

środa, 19 listopada 2008

>z En kupilysmy sobie czOpki:)
>Claudiu udaje, ze sie uczy
>Marcin caly dzien lowi ryby na telefonie
>a w piatek Wieś przywioza mi ATOMÓWKI

poniedziałek, 17 listopada 2008

>dzis w 180 jechalam z tabunem dzieci, ktore pchaly sie niemilosiernie na moja osobe :/ ciezko mi bylo to zniesc
>na bzdurne kosmetyki wydalam dzis 45zl:/
>laba sie konczy powoli - zaliczanie cwiczen sie zaczyna
>Enn brudzi sobie skarpetki woda z pralki
>i nader wszystko zlamal mi sie paznokiec, wiec jest do dupy

niedziela, 16 listopada 2008

>pijaczynstwo w domu
>Kate wpadla
>o 23 zrodzil sie pomysl o wyjsciu

>tu wlasnie widac max nieumalowanie, srednie upojenie, i obled w oczach :D



piątek, 14 listopada 2008

>bieganie az tchu mi nie starczalo i kolka lapala :)
tyle z nowosci :)

środa, 12 listopada 2008

>zarazam rozyczka...co za tym idzie swedzi mnie brutalnie wszystko. Juz udalo mi sie Claudiu zainfekowac...teraz jeszcze Enn i Marcin.
>faza na krecone wlosy trwa...
>Claudiu zjadla duzo sliwek wczoraj i dzis zajmuje "klozet" od rana.
>spalilam sie na solarium
>zdrowe zakupy dzis zrobilam na jedyne 9zł
>i nie umiem sciagnac corel`a :( co mnie dobija i zabija, bo nie moge robic zdjec :/
>a Enn przywiozla nam prezenty z niemcoof
>zaczelam reperowac moje piersi serum ujedrniajaco-modelujacym, zeby byly jeszcze piekniejsze :)
>Enn dzis spotkala dode i majdana :)
>a Claudiu jak zwykle przyszla do domu pijana...obija sie o sciany glowa i gada glupoty...
>a Marcin nie moze dojechac do waw, bo zepsul mu sie autobus i musi czekac 2h na nastepny