>czasem sie zastanawiam jak to jest mozliwe, ze ludzie zyja ze soba wlasciwie 24h na dobe...?
jak to jest mozliwe, zeby czlowiek, ktory zyl np 20 lat sam potrafi wejsc w zwiazek a co za tym idzie, mieszkac razem, troszczyc sie o druga osobe, juz nie tylko o siebie...czy do tego trzeba dojzewac? czy to sie staje na drodze ewolucji? moze nasze organizmy jakos samoistnie sie do tego przystosowuja...
czy ja jestem inna, wiedzac, w wieku 21 lat, ze bedzie mi trudno zyc z kims bedac malzenstwem...?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz