niedziela, 6 kwietnia 2008

>dzis byli u mnie rodzice i pojechalismy na zakupy...tato rozbil chyba bank i nakupowal mnie i mamie duzo rzeczy..:) ale powiedzial, ze to sa prezenty na urodziny, imieniny, dzien dziecka i pod choinke :) ale mama twierdzi, ze i tak go ponaciagamy na kiedys na jakies zakupy
>D. pyta mi sie o czym ze mna rozmawial wczoraj jak dzownil do mnie z jakiejs imprezy, mimo tego, ze twierdzil, ze wszystko jest z nim ok i pamieta wszystko...to dzis zupelnie co innego sie okazalo...zapamietal jedynie fakt, ze mialam glos jak facet...co w sumie jest prawda...ale to dlatego, ze dostalam naglego ataku chrypy
>T. po nocy na przestrzeni miedzy-pokojowej jest dzis ciagle spiacy :)

Brak komentarzy: