>i znow musze pisac o piciu alkoholu...wczoraj wypilysmy z Claudiu litr wina (Enn nam troche pomogla)
>ja zdalam w koncu wpp na 4.5...:D ale to pewnie przez klakowe kciuki
>wlasnie zafarbowalam sobie posciel na kolor rozowy...po raz kolejny...
>Enn i ja patrzymy Claudiu w plik :)
>pralka rozerwala dzis Claudiu skarpete na dwie czesci...
funkerman - speed up
http://pl.youtube.com/watch?v=w588S1twIbQ
krzysztof napiórkowski - kiedy ty wychodzisz
http://pl.youtube.com/watch?v=gLHy_2fhxxM
(zeby potem byly members)
środa, 17 grudnia 2008
piątek, 12 grudnia 2008
zachlaniec
>przez wzglad na to, ze kupilam sobie piekne buty i jeszcze cudowniejsza sukienke na sylwestra postanowilysmy dzis pic...
a bylo tak
-po pierwszej milosci Marcinek poszedl do kolegow (chcial nas wziasc ze soba, ale Enn bala sie popelnienia grzechu z W.)
-nastepnie ja przystapilam do skrobania ziemniakow, w nowych butach, celem ich rozbicia i nauki chodzenia na WYSOKICH obcasach
-Enn robila ciasto na ciasteczka, ktore potem przemienily sie w...ciacha penisy...i sa porozwieszane po calej kuchni...

-potem zaczelysmy balet...

-a potem bylo juz tylko gorzej...czyt. ciasto ladowalo wszedzie...na scianach, suficie(co widnieje na zalaczonym obrazku), oknie...az przyszla sasiadka powiedziec nam dobranoc...

-a po wypiciu kilku glebszych (tzn moje nie byly az tak glebokie)spostrzeglam, ze nie pamietam kiedy zalozylam sobie cos na glowe...

tudziez zdjecie wysublimowane robione przez pania C...ktora posiada niewatpliwie talent fotograficzny :)
a bylo tak
-po pierwszej milosci Marcinek poszedl do kolegow (chcial nas wziasc ze soba, ale Enn bala sie popelnienia grzechu z W.)
-nastepnie ja przystapilam do skrobania ziemniakow, w nowych butach, celem ich rozbicia i nauki chodzenia na WYSOKICH obcasach
-Enn robila ciasto na ciasteczka, ktore potem przemienily sie w...ciacha penisy...i sa porozwieszane po calej kuchni...
-potem zaczelysmy balet...
-a potem bylo juz tylko gorzej...czyt. ciasto ladowalo wszedzie...na scianach, suficie(co widnieje na zalaczonym obrazku), oknie...az przyszla sasiadka powiedziec nam dobranoc...
-a po wypiciu kilku glebszych (tzn moje nie byly az tak glebokie)spostrzeglam, ze nie pamietam kiedy zalozylam sobie cos na glowe...
tudziez zdjecie wysublimowane robione przez pania C...ktora posiada niewatpliwie talent fotograficzny :)
środa, 10 grudnia 2008
wtorek, 9 grudnia 2008
poniedziałek, 8 grudnia 2008
wtorek, 2 grudnia 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)

