niedziela, 9 marca 2008

DZIEN KOBIET


>tato nie chcial mi zlozyc zyczen twierdzac, ze to komunistyczne swieto...mamie nie kupil kwiatka, bo dal jej na walentynki storczyka, mowiac, ze to na reszte okazji do konca roku...
>za to ja kwiatka dostalam :)
>warsztaty
>teatr z mama "lewe interesy"
>jezdzilam toledo...czarnym toledo chcialam zaznaczyc...

piątek, 7 marca 2008











>praca
>zakupy
>Mati
>T....:*

czwartek, 6 marca 2008


:)

>i dzis byla poprawa poprawy drugiej...ale po 10min okazalo sie, ze egzamin chyba znow odwolaja, bo rzutnik nie dziala..."zajebiscie"-pomyslalam...wszystkie sale pozamykane na kody...ale nasza aule 406 jednak udalo sie uruchomic...z tym, ze test wcale nie byl taki prosty i chyba mozna bylo sie pouczyc wiecej przed...ale zawsze tak mowie, a potem robie zupelnie inaczej :)
>i dzis bylam na starowce i w McDonald`s i bylo fajnie, bo zrelaksowalam sie troche spacerem :)
>decymy - natalii kukulskiej i solu music feat. Kimblee - Fade (Bimbo Jones Strings Mix)

środa, 5 marca 2008

>teksty z zajebistych wykladow, procz religioznastwa
*Doktór powiedział " Moje pytania egzaminacyjne są jak prezerwatywa i strzykawka...jednorazowego użytku"
*Doktór: " same babeczki słodkie jak w cukierni, jedne na miejscu, inne na wynos"
>dzis w pracy
>TIRED

wtorek, 4 marca 2008

zmeczona

>dzis na uczelni juz mnie wszystko meczylo...bo nie mialam sily i dwie kawy wypilam...
>a MaciĘty to obiecal, ze bedzie do mnie pisal podniecajace sms i ze zapcha mi nimi skrzynke :D
>rozmowa w kuchni:
A. - teraz to bede miala cwiczenia z mechaniki (czy czegos tam gorszego jeszcze)
ja - to szczere kondolencje
A. - to moze jakas mala stypka ze śliwowicą???
>dzis z MaciĘtym wspominalismy czasy laparoskopii...

03.03.08

>A. ma urodziny, wiec jej kupilismy smieszny fartuszek z panem narysowanym, golym:D i jeszcze duza karte z zyczeniami...
>i pilysmy (tez...)

niedziela, 2 marca 2008

>i znow w wwce...
>jutro na 8 O.o pobudka o 6 rano, dzizzz