wtorek, 4 marca 2008

zmeczona

>dzis na uczelni juz mnie wszystko meczylo...bo nie mialam sily i dwie kawy wypilam...
>a MaciĘty to obiecal, ze bedzie do mnie pisal podniecajace sms i ze zapcha mi nimi skrzynke :D
>rozmowa w kuchni:
A. - teraz to bede miala cwiczenia z mechaniki (czy czegos tam gorszego jeszcze)
ja - to szczere kondolencje
A. - to moze jakas mala stypka ze śliwowicą???
>dzis z MaciĘtym wspominalismy czasy laparoskopii...

Brak komentarzy: