środa, 11 lutego 2009

>okzauje sie, ze odkrylam pewna prawidlowosc jako przyszly psycholog...gdzies wewnetrznie mamy jednak mocno zakodowany nasz fenotyp, ktorego czy chcemy czy nie, nie zmienimy...zewnetrznie moze nam sie wydawac, ze nasze zachowanie sie zmienilo, jestesmy inni, starsi..dorosli...ale od wieku wczesnej doroslosci nie zmienia sie juz generalnie nic (moze procz tego, ze rosnie ryzyko chorob psychicznych i nasze myslenie staje sie postformalne). Przekonania i wierzenia wewnetrzne sa jednak tak mocne, ze probujemy z calych sil udowadniac sobie lub komus nawzajem, ze stalismy sie zupelnie innymi ludzmi...z przykroscia stwierdzam, ze tak nie jest i nie bedzie...wiec dobrze do konca tez nigdy z nami nie bedzie...
dobranoc

http://www.youtube.com/watch?v=7M3hgx5Hlao
sweet noise ft. anna maria jopek "dzisiaj mnie kochasz jutro nienawidzisz"

Brak komentarzy: